Brutalne treści w grach a morderstwo młodziaka

Kiedyś w pewnej australijskiej gazecie pojawiła się kontrowersyjna notatka, w której opisano czyn młodocianego mordercy. Niby nic w tym dziwnego, bowiem dzisiejsza młodzież jest zdolna do wszystkiego, ale w owym tekście główną winę zrzucono na gry, a konkretnie ich brutalne treści.

Morderca jak się okazało był wielkim fanem którejś z gier akcji, gdzie krew leje się strumieniami, a trup ściele się gęściej niż w gangsterskich filmach.

Czy jednak tego typu stawianie sprawy nie jest zbyt wielkim uproszczeniem?

Powszechnie wiadomo, że gry akcji, w których można zabijać, mają stanowić rodzaj odreagowania i spełnienia dzikich, podświadomych fantazji, które drzemią w człowieku, a ich celem nie jest nakłanianie do zbrodni.

Niestety, niektórzy wolą zakazać sprzedaży kolejnej części „GTA”, aniżeli zająć się wychowaniem młodych zbirów…

Jakie jest wasze stanowisko w tej sprawie?

2 komentarze

  1. admin

    To jest komentarz. Komentarz jest testowy. Aby usunąć komentarz testowy, należy przetestować jego usunięcie.

    Odpowiedz
  2. roberty265

    to jest chore troche z takimi grami

    Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany