Gry z mechami i zielonymi robocikami

Są na tym świecie zjawiska, których niektórzy nie są w stanie pojąć. Jeżeli chodzi o gry, może być podobnie i wiem to z własnego doświadczenia. Nie rozumiem np. wielkiego szaleństwa na punkcie mechów, które ogarnęło niegdyś całą Japonię.

Kompletnie nie pociągają mnie te wszelkie robociki, maszyneria i walka pomiędzy kilkoma kupami złomu. Zresztą podobnie jest jeżeli chodzi o Godzillę – kiczowaty potwór, wyglądający jak plastikowa figurka.

Gry zarówno z mechami, jak i te o zielonym gadzie odpychają mnie od siebie ze wszystkich sił. Niezbadane są uwielbienia Japończyków, którzy znani są ze specyficznego gustu.

Zresztą świat gier jest w dużej części kreowany przez nich i nie dziwmy się, że duża część z ich pomysłów zostaje w granicach Kraju Kwitnącej Wiśni.

Czy i wy znacie procedery, które mimo sławy w branży gier, kompletnie do was nie przemawiają?

1 komentarz

  1. roberty265

    według mnie to nie przemawia do mnie

    Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany