Silent Hill czy Resident Evil?

Zawał serca, nocne koszmary, strach przed małymi dziewczynkami w czarnych włosach, głośny pisk na widok drwala z siekierą – każdy producent, wydając horror w postaci gry komputerowej, chce wywołać u gracza którąś z tychże reakcji.

Gwarantuje to bowiem dobrą sprzedaż danego tytułu, o czym świadczą sukcesy takich serii jak „Silent Hill” czy „Resident Evil”.

W ostatnich latach mamy małą rewolucję tego gatunku – wraz z kolejnymi częściami autorzy starają się wytworzyć więcej panicznego strachu albo po prostu dodać jeszcze hektolitrów krwi.

Nic więc dziwnego, że nowa odsłona „Silent Hill” ma być FPS – da to większe możliwości w połączeniu obu tych elementów rozgrywki.

Być może czas stworzyć kontroler w kształcie tasaka albo bazooki?

1 komentarz

  1. roberty265

    resident evill jest najlepszy

    Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany